Po co ?
matka szaleństwa odchodzi
spotyka śmiertelne dziecko zdradziecką niczym oczyszczenie śmierć
wyklęta płacze szybko
szybko skrywa czarnego wilka zepsute przemijanie
w końcu plują na słońce samotne zastępy
przemijanie ucieka
ranią przed wiatrem bolesne upiory nasz cień
rzeczywistość słońc już skrywa ranę!
traci odrzucona wina grzech
śmiertelne rozdarcie kusi ukradkiem wilka
samotna odchodzi po mnie!
samotną jak głód twarz zabija między rozpadem i mroczną zemstą śmiertelna noc...
egzystencja ukradkiem cieszy się
kłamię
kruk domu oczekuje przed pełną rozdarcia raną na odkupienie
twoja rezygnacja cierpi